Wczoraj prawie godzinę wcześniej zjawiliśmy się na ulicy Polanki, płacąc 4 zł za wjazd na teren szpitala ( minęło już trochę czasu a ja dalej nie mogę się pogodzić z pobieraniem pieniążków za wjazd, do którego my jesteśmy przecież zmuszeni, nie przyjeżdżamy tam zwiedzać )
Niby 4 zł to nie dużo, dla nas na pewno, nie mało. Wolałbym kupić Mateuszkowi czekoladkę czy cokolwiek, niż wydać na wjazd i stawianie samochodu na Parkingach, których tak naprawdę nie ma……….ach szkoda gadać.
Jak wiecie wywalczyliśmy sobie bezpośrednie wejście do Poradni, omijając główne do szpitala z izbą przyjęć przy samym wejściu. Tak, nie przesadziłem wywalczyliśmy to odpowiednie słowo i jeżeli ktoś korzysta teraz z wejścia z drugiej strony szpitala, to nieskromnie dodam że kosztem pogorszenia moich stosunków z Panią doktor, wejście to jest otwierane i udostępniane również innym ( mam nadzieję )
Mimo że byliśmy wcześniej Pani doktor pojawiała się w poradni i rozpoczęła się wizyta. Również i o tym pisałem, aby niepotrzebnie nie zaogniać sytuacji podczas wizyty moją obecnością, na ten czas idę sobie na kawę. Po mimo twierdzenia córki i żony, że Pani Doktor się zmieniła, już jest miła i „cacy”, to ja nie wierząc w tak cudowną przemianę, wolę zostać przed drzwiami. Po drugie mówię to otwarcie rodzinie, że ja zadałbym Pani Doktor pytania, których nie chcą zadać ani córka ani moja żona. Uważają że nie są one takie ważne ale cóż szkodzi zapytać skoro Pani Doktor jest już tak otwarta i przyjazna? No cóż może to i lepiej……….a może nie?
Mateuszek osłuchowo czyściutki jak „pupa niemowlęcia”. Waga i wzrost ponad normę wyznaczoną dla mukolinków , którzy ukończyli 4 lata. Pani Doktor bardzo zadowolona ze stanu zdrowia Mateo i mam nadzieję z pracy, którą codziennie wykonuje moja córka. Oczywiście pobrano jak zawsze wymaz z gardełka ale wierzymy, że i te wyniki będą zadowalające.
Po badaniach miało nastąpić pierwsze podanie soli fizjologicznej, która miała zastąpić mucosolvan i tu zadałbym….
Read the rest of this entry »
Popularity: 1%


















