No i co doktorku?

Dodał M.S. Luty - 22 - 2012

Moi drodzy jestem wzburzony (delikatnie mówiąc ), dlatego wrażliwszych czytelników i tych którzy zarzucali mi narzekanie z góry przepraszam i proszę o zmianę strony. 
Wczoraj wieczorem na rachunek córki wpłynęły comiesięczne zasiłki z MOPS w  nagrodę, za wychowywanie dziecka  chorego  na mukowiscydozę  a co najważniejsze……….
    

na przeżycie, leczenie, rehabilitacje i wszystkiego tego co wiąże się z utrzymaniem dziecka ale i przecież siebie również , w ciągu całego miesiąca.

 Może przy okazji tej ogromnej kwoty zwrócę uwagę Państwa skąd może wziąć się nędza, bieda, a w końcowym rozrachunku tragedia. Może na chwilkę załóżmy, że
córka wychowuje Mateo sama, co właśnie ma miejsce,  mieszka tylko z nim, zapewne w jakiejś norze bo  na co innego byłoby  ją stać? Znikąd żadnej pomocy i kwota 261 zł na cały miesiąc. Czy trzeba ogromnej wyobraźni co może się stać?
Nawet gdyby to był tylko miesiąc, bo tak zapewne będzie w przypadku córki, to ten miesiąc wystarczy aby pogrążyć się w nędzy do końca.
Dokładnie to tak:
MIEJSKI OŚRODEK POMOCY SPOŁECZNEJ ARMII KRAJOWEJ 39 83-110 TCZEW
Nr rach.: …………………………………………
Tytuł: Wypłata zasiłku rodzinnego i świadc zenia opiekuńczego Lista nr 000064 / 2012
Przelew na rachunek +261,00

Ta przeogromna kwota to efekt „widzimisię” przewodniczącego Komisji do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności, w tym przypadku względem oczywiście Mateuszka. Pisałem już ale przypomnę. 

Pierwszy raz odkąd zdiagnozowano mukowiscydozę u Mateuszka odbyły się dwie komisje i wtedy było rzeczą oczywistą dla nich, że może ona obradować i podjąć decyzję na podstawię przedstawionych przez córkę dokumentów, bez obecności dziecka. Nie wiem co się stało, że się………. w tym roku lekarz zażyczył sobie obecności dziecka?  Być może pomyślał ( choć nie sądzę, znając go by to było powodem ) że dziecko wyzdrowiało a córka próbuje naciągnąć Państwo na koszta?
Mimo zdziwienia byliśmy zdecydowani dostosować się do wymogów komisji gdyby nie fakt, że Mateuszek był w tym okresie chory ( na marginesie do dzisiaj nie wrócił do siebie ) a temperatura powietrza na zewnątrz spadła do – 20 stopni.  Mimo zaświadczenia lekarza specjalisty ( przewodniczący komisji musiałby mieć jak kot 7 żyć i tak nie dorównałby umiejętnością i wiedzy lekarza prowadzącego Mateuszka ), że jest chory i nie może stawić się na komisji. Zresztą Pani doktor stwierdziła wyraźnie, że gdyby był „zdrowy” a na zewnątrz 30 stopni ciepła, to też nie powinien być obecny na takiej komisji choćby z obawy przed zainfekowanie czy „złapaniem” jakiegoś paskudnego wirusa, zwłaszcza w przypadku kiedy mukowiscydoza automatycznie kwalifikuje osobę na nią cierpiąca jako osobę niepełnosprawną.

Moi drodzy aby nie było wątpliwości, ktoś może zapytać czy nie za późno złożyliśmy wniosek o powołanie komisji aby tym samym zachować ciągłość wypłacanych zasiłków.
Mateuszek niepełnosprawny był do 31 stycznia 2012 i dopiero po upływie tego terminu mogliśmy składać dokumenty o powołanie następnej komisji, która ustali czy coś uległo zmianie. Wcześniej nie przyjmują żadnych dokumentów ani wniosków. Także nic w tym kierunku nie mogliśmy przyśpieszyć ani też zaniedbać.
Komisja zbiera się dwa razy w miesiącu. Osobiście dostarczałem dokumenty od Pani Doktor Odyniec o niemożliwości osobistego stawienia się Mateo na komisji, właśnie ze względu na stan zdrowia. Gdyby komisja zaocznie przyznała, jak to było dotąd status niepełnosprawnego, córka zdążyłaby dostarczyć orzeczenie do MOPS i zasiłek cały w ogromnej kwocie 1100 zł  zamiast 261 zł,  znalazłby się na rachunku córki a tak ?????

Nie chcę narzekać bo to się nie podoba ale co córka ma zrobić z tymi pieniędzmi, na co one wystarczą. 
Tak się złożyło, że ja w naszym domu zajmuję się, „robię wszystkie” miesięczne opłaty i wiem dokładnie jaki wpływ będzie miało nie przedłużenie tej i tak z góry wiadomej pozytywnej decyzji. Czy ten człowiek mieniący się doktorem zastanowił się choć przez chwilę, że jego decyzja narobi być może nieodwracalnych problemów, których przecież nam nie brakuje. „Człowiek to jeszcze czy……bezduszny robot”?

Dla przypomnienia, przewodniczącym komisji jest ten sam lekarz, wtedy ordynator szpitala w Tczewie ( nie chcę tu podawać nazwiska, choć powinienem …………..a zresztą mam to gdzieś, tacy jak on zawsze wygrywają ), który twierdząc z całą pewności, że z Mateuszkiem jest wszystko dobrze, wiedząc że nie mamy jak dowieść niemowlęcia, do szpitala w Gdańsku, nie uważał za konieczne przewieść go karetką,  tak naprawdę skazał go na śmierć i tylko cud ( dojechaliśmy wynajętym samochodem w momencie kiedy Mateuszek już siniał i tracił oddech ), poświęcenie grupy lekarzy OIOM w szpitalu na Polanki w Gdańsku uratowały go od niechybnej śmierci.
Teraz ten sam człowiek znowu ma wpływ na życie Mateo i decyduje o jego losie. Raz już zdecydował, może wystarczy? No i co doktorku, może dałbyś już nam spokój a przynajmniej przestał szkodzić!

Żeby nie wpaść w dalsze długi czy zaległości, teraz powinniśmy gdzieś pożyczyć brakującą kwotę a oddać ją przy wyrównaniu a przecież ten zasiłek nawet w całości jest niczym w stosunku do potrzeb córki i mojego wnuka.
Pożyczyć, łatwo powiedzieć…..skąd od kogo i znowu wstyd?

Wiadomo też, że żyjemy razem, każdy grosz w tej rodzinie  i tak przeznaczany jest w pierwszej kolejności na potrzeby Mateuszka a dopiero potem na inne ………….nie na inne już bardzo często nie wystarcza.
Czy to się komuś podoba czy nie ale zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że „Polska do dziki kraj”

Następna wyznaczona data przez komisję to 28 luty. Teraz bez względu na to czy Mateo będzie chory, z temperaturą 40 stopni, musimy się z nim stawić, bo „pan i władca” przewodniczący komisji, będzie przesuwał w nieskończoność wydanie decyzji.

Co do Mateuszka, to jak wspomniałem po ostatniej chorobie, nie może do końca dojść do siebie. Moim zdaniem więcej kaszle ale i tak jest ok w porównaniu z ostatnimi tygodniami, bo tyle trwa u niego zwykła infekcja.
Zrobiło się cieplej, także znowu wróciliśmy do naszych, coraz dłuższych spacerów, podczas których rozmawiamy, marzymy i cieszymy się z życia z nadzieją, że kiedyś najlepiej w niedługi czasie uda się zniszczyć , lub co najmniej zmniejszyć śmiertelną moc mukowiscydozy i wtedy możemy żyć najskromniej jak to tylko w naszym kraju możliwe ale razem bez ciągłej obawy, strachu, niepewności o los Mateuszka, mojej córki a tym samym całej naszej rodziny.

Mógłbym jeszcze długo pisać, bo problemów czy koniecznych działań dla dobra Mateuszka nie brakuje a tu musimy się zmagać z absurdalnymi sytuacjami, które teoretycznie nie powinny mieć miejsca. 





P.S. W  związku z pytaniami między innymi w komentarzach, dla pełnej wiarygodności wpisu „sprawa wygląda tak”:

 Zasiłek rodzinny
 – 91 zł na dziecko w wieku powyżej 5 roku życia do ukończenia 18 roku życia
 Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka
 – 170 zł miesięcznie na dziecko dodatkowo: – 80 zł na dziecko w przypadku dziecka niepełnosprawnego 
Dodatek z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego 
– 80 zł na dziecko w wieku powyżej 5 roku życia do ukończenia 24 roku życia.
 Świadczenie pielęgnacyjne z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w związku z koniecznością opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym.
 – 520 zł – Wysokość świadczenia 
Zasiłek pielęgnacyjny przysługujący dziecku niepełnosprawnemu (z orzeczoną niepełnosprawnością
 – 153 zł

 Wysokość zasiłku Razem: 1.094 zł

Popularity: 1%

5 komentarze to “No i co doktorku?”

  1. karola pisze:
    Bardzo dobrze rozumiem Pani rozgoryczenie też mam dziecko chore na mukowiscydozę ma 6 miesięcy i to co oferuje nam państwo to jest CHORE ktoś zrobił wyliczenie ile można dostać od MOPS-u tylko nikt nie liczy się z tym ile my wydajemy na leki odżywki witaminy itp duży buziak dla Mateuszka oraz siły i wytrwałości dla całej rodziny

     

    linia

     

    Dziękuję bardzo za komentarz. Bardzo nam przykro, że i Pani dziecko dotknęła ta wstrętna choroba. Dziecko jest jeszcze malutkie i proszę wierzyć, że lek jest naprawdę możliwy i staje się coraz bardziej realny. Pozdrawiam Marek Szostak dziadek Mateo
  2. Joanna Sz. pisze:
    Oczywiście Polska „Ciemnota” nie jest sobie widać uzmysłowić że mukowiscydoza jest chorobą która z dnia na dzień nie ustąpi tak jak np. zapalenie płuc czy wysypka. Ale oczywiście przepisy są przepisami i czy by się waliło i paliło człowiek musi się do nich dostosować bo jak nie no to już jego problem czyli rzeczywistość jak nie pałą go to dzidą a co tam niech sobie POLAK radzi, najlepiej rzucić jakieś grosze żeby „gębę” zatkać i żeby nie narzekał a ze z tych groszy jest niewiele i w zasadzie niewiele z nimi można zrobić to co ich to obchodzi a radź sobie człowieku, w końcu to nie są w trudnej sytuacji ich to nie dotyczy bo on kokosy zbijają i mogą sobie pozwalać na luksusy. A SZARY człowiek musi liczyć każdy grosz i przemyśleć dobrze na co wydać. Smutno mi z tego powodu że w POLSCE mamy takie PRAWO I PRZEPISY a nie inne że ludziom utrudniają życie a ułatwiają mam nadzieję że kiedyś się to zmieni. Pozdrowienia dla Mateuszka i całej rodziny! Szybko wracaj do zdrowia Mateuszku!
  3. agnieszka pisze:
    witam ja tez teraz skladam wniosek o orzeczenie ale moge zlozyc 2 marca dopiero a orzeczenie synka konczy sie 31 marca wiec mozna tylko miesiac przed komisja a nie po uplywie orzeczenia bo wtedy wiadomo ze nie wroca a tak jak dzis mi wyjasnila pani ze wniosek jak jest zlozony przed koncem starego orzeczenia jest ciaglosc i kase do tylu wracaja ,poprostu ktos was wprowadzil w blad dlatego warto zawsze pamietac ze wniosek nalezy zlozyc miesiac przed uplywem orzeczenia dziecka,wtedy cala kasa bedzie przyznana bezproblemu. pozdrawiam!

     

    null

     

    Droga Pani. Po Pani komentarzu z samego rana sprawdziliśmy jak to faktycznie wygląda. Po telefonie okazało się, że Ma Pani rację ale my nie mieliśmy o tym zielonego pojęcia, dlaczego? W 2010 roku zmieniły się przepisy i faktycznie od tego roku można składać na 30 dni przed końcem poprzedniego orzeczenie. Ostatni wniosek składaliśmy 3 lata temu, kiedy obowiązywały opisane przeze mnie przepisy, o zmianie nie mieliśmy pojęcia a i nie natknęliśmy się na żadne informacje. Stąd taki wpis i tak też postępowaliśmy nie wiedząc nic, w tym roku. Przy składaniu wniosku w tym roku również nikt nas nie poinformował o zmianie przepisów. Za niewiedzę też trzeba płacić ale gdyby doktor przyznał zaocznie jak to było już dwa razy, to i tak nie byłoby przerwy i zmiany w wysokości zasiłku. linia

     

    Jednak ta sprawa nie dawała nam spokoju i żona sprawdziła wszystko dokładnie. Złożyliśmy wniosek
    2 stycznia 2012 roku, czyli według tego co Pani pisze prawie 30 dni przed końcem orzeczenia. Muszę jednak zaznaczyć, że Pani przyjmująca wniosek poinformowała nas, że i tak będzie on rozpatrywany po 31 stycznia, czyli po upływie terminu do kiedy Mateuszek miał orzeczenie o niepełnosprawności. Tak to teraz dokładnie przebiegało. Z tego wynika, iż nawet bez wiedzy o zmianie przepisów nie było w tym żadnej naszej winy czy zaniedbania. mat Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam Pozdrawiam serdecznie.
  4. M.S. pisze:
    Co do alimentów to pozwoli Pani….. powiem tylko, że ich nie otrzymuje a reszta wygląda tak: Zasiłek rodzinny – 91 zł na dziecko w wieku powyżej 5 roku życia do ukończenia 18 roku życia, Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka – 170 zł miesięcznie na dziecko dodatkowo: – 80 zł na dziecko w przypadku dziecka niepełnosprawnego Dodatek z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego – 80 zł na dziecko w wieku powyżej 5 roku życia do ukończenia 24 roku życia. Świadczenie pielęgnacyjne z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej w związku z koniecznością opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym. – 520 zł – Wysokość świadczenia Zasiłek pielęgnacyjny przysługujący dziecku niepełnosprawnemu (z orzeczoną niepełnosprawnością) – 153 zł – Wysokość zasiłku Razem: 1.094 zł
  5. Renia pisze:
    a dlaczego nie otrzymuje córka świadczenia pielegnacyjnego na dziecko 400 zł i alimentów na synka, wiem,że to też stanowczo za mało,natomiast z MOPS 261 złto smieszne

FILM

TAGI

Reklama

Mateo w Marzycielskiej Poczcie

  • marzycielskapoczta NASZE FORUM

Galeria

  • spacerek-81 spacerek-45 plac-zabaw-1 pon-mp3 pon-mp39 1may14 spacerek-38 plac-zabaw-68 spacerek-70

Tłumacz

Archiwa

O Autorze

zdjęcia