[pullquote]gdyby był ktoś, kto ma doświadczenie w tego typu stronach, serwisach, czy portalach i zechciałby za jakąś przystępną cenę pomóc, byłbym niezmiernie
wdzięczny[/pullquote]
Mateuszek od trzech dni jest przeziębiony, tylko przeziębiony, tak sądzi Pani Doktor po telefonicznych konsultacjach. Ma katar który utrudnia mu oddychanie ale i też sprawia, że wygląda na bardzo chorego. Mimo, że kiedy go zapytać jak się czuję ? ( już pewnie pisałem ) zawsze odpowiada
- dobrze dziadziuś
czy katarek Ci przeszkadza
– nie, nie przeszkadza.
Dzielny ten maluch.
Wyniki wymazu, zadowalające. Są bakterie ale nie wymagające jak na razie leczenia. Nie długo jedziemy na wizytę kontrolną do Gdańska na Polanki, dokładnie 15 grudnia. Tak pragnęlibyśmy aby po badaniach, wymazie było wszystko w porządku, abyśmy mogli ( pewnie się nie da ale…. ) choć przez ten okres najpiękniejszych Świąt zapomnieć o kłopotach i mukowiscydozie. Patrzeć na rozpromienione oczka Mateuszka, na jego nie dającą się opisać radość, ze świątecznych prezentów……..”piękny obrazek”
……och jakbym chciał zapomnieć, lub obudzić się i stwierdzić, że choroba Mateuszka to był tylko koszmarny sen………..
Jak wszyscy Państwo wiecie, aura jak na razie nie sprzyja spacerom, choć córka wychodzi z Matim kiedy tylko jest to możliwe. Nadchodzi okres trudny dla naszych mukolinków. Jesień, zima ……choć wiem że nie musi być to pora roku gorsza od wiosny i lata, to jednak stanowi większe zagrożenia dla ich zdrowia. Za chwilę zaatakuje jakaś grypa, świńska, końska, ptasia a my będziemy drżeć oby żadna, nie zawitała pod nasz dach.
Czyli nic nowego…….ale stres i obawa co roku większa?
Jeszcze na koniec tego krótkiego newsa. Serwis poświęcony mukowiscydozie na pewno skończę. Wystąpiłem do kilku organizacji o zgodę na wykorzystywanie informacji ze stron, które od dawna zajmują się mukowiscydozą. Choć minęło już trochę czasu nie uzyskałem odpowiedzi od naszej Fundacji” Matio” ( co akurat mnie bardzo dziwi ), PTWM obiecało poruszyć moją prośbę na zgromadzeniu…czekam na odpowiedź.
Jeżeli nie uzyskam zgody to będzie znaczyć, że nie zależy Fundacjom na tym aby słowo „mukowiscydoza” nie kojarzyło się jak mnie kiedyś, z południowo amerykańską rośliną, bo to nie sprawi, że decydujący się na potomstwo przeprowadzą wcześniej badania genetyczne oby potem nie cierpiało dziecko i na naszym choćby przykładzie cała rodzina. „Dziwny jest ten kraj”.
gdyby był ktoś, kto ma doświadczenie w tego typu stronach, serwisach, czy
portalach i
Kochani zdaję sobie sprawę,” że jestem za malutki,” praktycznie nikim ale jedno wiem……….
Read the rest of this entry »
Popularity: 1%






































