Dziękuję Wam za wszystko i proszę o jedno, zostańcie z Mateo do końca, a końcem niech będzie wynalezienie leku na mukowiscydozę i słowa lekarza „mukowiscydoza już go nie zabije i jeżeli nic innego, złego się nie przyczepi” będzie żył przysłowiowe 100 lat.
Dzień dobry.
Bardzo krótko nie tylko dlatego, że stan zdrowia Mateuszka zasadniczo nie zmienił się od ostatniego wpisu ( choć mniej kaszle …… ), nie dlatego że są wakacje i odnotowujemy rekordowo małą ilość wejść na stronę, nie dlatego, że znowu zaczęły się upały i bez włączonej klimy, „kisimy się jak ogórki”, ale dlatego że piszący te słowa czuje się fatalnie…….no cóż starość nie radość, lepiej nie będzie.
Mateuszek czuje się dobrze, uśmiech i radość życia nie opuszcza go praktycznie nawet na chwilkę. Po wtorkowej wizycie kontrolnej, Doktor Odyniec odstawiła antybiotyk i bardzo zadowolona tak jak my stwierdziła….. jest wszystko ok……uffff……..mam nadzieję że tak będzie długo, długo, długo. Kochani nie chcę aby ktoś pomyślał że facet znowu próbuję słodzić i kadzić wszystkim którzy są z nami od początku, dołączali w trakcie choroby i są z nami do dnia dzisiejszego, oraz tym którzy bardzo nam pomogli ale straciliśmy z nimi kontakt ( nie z naszej woli oczywiście ). Myślę o Was kochani dlatego że w takiej chwili zdaję sobie sprawę z tego najbardziej, choć powtarzam to prawie w każdym wpisie…..powtórzę jeszcze raz i mam nadzieję setki tysięcy razy potem. Bez Waszej pomocy………. Najcudowniejszych Ludzi Na tym Świecie, praktycznie od dnia którego nie zapomnę do końca życia, czyli dnia w którym ostatecznie potwierdzono u Mateo mukowiscydozę, bez wspaniałej ciężkiej prac mojej córki, jej nieprawdopodobnej miłość do tego cudownego mukolinka
( wychowuje go samotnie, nie dając odczuć jak na razie, braku drugiej osoby……ojca )nie chcę myśleć co byłoby z Mateuszkiem. Podsumowując bo się znowu rozpiszę. Wiem w takich chwilach, jestem pewien ale oczywiście nie tylko w takich, że bez Was i ciężkiej, systematycznej pracy mojej córki, Mateuszek byłby w znacznie gorszym stanie, nie chcę już myśleć w jakim?
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie mi dane napisać te słowa i powiadomić o tym „cały świat”
Popularity: 1%














Jeden komentarz to “Biegnij Mateuszku, biegnij….lek już blisko…”