Jak nie urok to….upały….

Dodał M.S. Czerwiec - 10 - 2010

Ciepło oj ciepło. Siedzę w małym pokoiku, jest godzina 6:07 i nie wiem co zrobić aby było trochę chłodniej. Ci którzy są z nami dłużej wiedzą że mieszkamy na czwartym piętrze i jak już nagrzeje się dach..masakra. Temperatura sięga, sięgała 29-30 stopni w mieszkaniu, wyobrażacie sobie? Notabene człowiek nigdy nie jest zadowolony. Jak było zimno, no to było za zimno, jak padało, to ….może tę kwestię z szacunku dla powodzian przemilczę. Teraz upały i znowu niedobrze. Tak już jest z człowiekiem że bardzo ciężko mu dogodzić, choć przyznacie że takie temperatury w mieszkaniu do koszmar. Pamiętam naszą akcję 2 lata temu kiedy to Mateuszek w dniu swoich 2 urodzin tak bardzo się męczył, ciężko mu się oddychało, brakowało mu powietrza po prostu zatykało go, a my wszyscy zamiast cieszyć się  razem z nim cierpieliśmy. Pamiętam jakby to było wczoraj. Wtedy to padła propozycja naszych darczyńców z okolic Poznania.  Honoratki  i jej rodziny, żeby zrobić coś aby Mateo mógł normalnie oddychać. Rozmawialiśmy wtedy o klimatyzacji i innych metodach, a skończyło się na wymianie okien w całym mieszkaniu ze specjalną bardzo drogą szybą przyciemnianą w dużym pokoju o małej przepuszczalności światła. Mateuszek bardzo dużo przebywa w "dużym" pokoju a tam jest najcieplej. Słońce pojawia się około godziny 11:00 i nie opuszcza nas do zachodu. Raty za okna spłacamy jeszcze do dnia dzisiejszego ale manewr z szybą się opłacał, jest nieco lepiej.  Przy okazji Honoratko dziękuję,  bardzo za ogromną pomoc. Dziękuję również  Tym którzy pomogli nam w zakupie Triady i nawilżaczy.  ( Agnieszko pamiętamy i dziękujemy za wszystko )Triadę stosujemy przez cały rok, nawilżacz wtedy kiedy jest potrzebny ale Mateuszek już więcej nie miał tak groźnych ataków spowodowanych upałami.

Kochani Mateo czuje się dobrze. Nie mogę się na niego napatrzeć kiedy biega w krótkich spodenkach, ( wygląda cudownie )szczęśliwy, rozpromieniony, jak już wiecie przeważnie uśmiechnięty, nieświadomy jeszcze tego co mu dolega i jak ciężko jest chory. Patrząc na niego, wiem że teraz biega, można powiedzieć "bez końca" ale wiem że przecież to się skończy. Przyjdzie moment iż poczuje że jest mu ciężko, że męczy się bardzo. Kiedy o tym pomyślę czuję się źle, po prostu źle………… Mam nadzieję, bo muszę ją mieć, iż być może do tego czasu już coś się na tyle zmieni, że będzie jednak mógł kontynuować swoje jak on mówi "wyścigi".  W każdym bądź razie na dzień dzisiejszych kiedy pytam jak się czuje, zawsze odpowiada " dobrze Marucha , a ty" ?

Dziękuję

 

Bardzo za pomoc

 

Pozdrawiam serdecznie. Jeszcze,  Marek Szostak – dziadek Mateuszka

Popularity: 74%

Comments are closed.

konta osobiste
Załóż Konto Osobiste w Millennium. Otwórz wygodnie z własnego fotela.
portfel.ebrokerpartner.pl

FILM

TAGI

Reklama

Mateo w Marzycielskiej Poczcie

  • marzycielskapoczta NASZE FORUM

Galeria

  • spacerek-46 dlugy-wykend161 dlugy-wykend157 1may4 pon-mp8_ spacerek-33 dlugy-wykend154 dlugy-wykend159 1may15

Tłumacz

Archiwa

O Autorze

zdjęcia