Archive for Czerwiec, 2010

Od 21.06.2010. Szpital Reumatologiczny w Sopocie…

Posted by marecki43 On Czerwiec - 18 - 2010

Moi drodzy jak w tytule ale tym razem piszący te słowa,  będzie przebywał na oddziale Wojewódzkiego Zespołu Reumatologicznego w Sopocie. Na oddział mam stawić się w poniedziałek na godzinę 10:00. Wiedziałem że wcześniej czy później znajdę się w tym szpitalu, zresztą byłem tam już 2 razy, w 1997 i 2001 roku. To że jestem uczulony na pobyty w tych jednostkach wiedzą najbliżsi….dostaję wysypki na samą myśl że będę musiał tam przeleżeć, tak w zasadzie nie wiadomo ile. Na duchu podtrzymuje mnie jedynie myśl i nadzieja, że w końcu uzyskam jakąś pomoc i będę mógł przynajmniej funkcjonować bez tak mocnych bólów a i zesztywnienie nastąpi nie tak szybko. Taką mam nadzieję i dlatego nie ma wyjścia, choć tak bardzo źle znoszę odosobnienia. Piszę to dlatego że może nastąpić choć nie musi ( zaraz wyjaśnię ) przerwa w dalszych pracach nad stroną jak i brak wpisów. Kochani otrzymałem w prezencie jakiś czas temu laptop od cudownej Panny, córki naszej przyjaciółki, którą zapewne dobrze już znacie a mianowicie Pani Mielnickiej. Laptop podarowała nam Olimpia Mielnicka aby w razie problemów

Read the rest of this entry »

Popularity: 36%

Co za niespodzianka…..

Posted by marecki43 On Czerwiec - 16 - 2010
W dniu wczorajszym w Hipermarkecie Carrefour w Tczewie na Ul. Braci Grimm  oficjalnie i uroczyście w obecności Pani Gertrudy Pierzynowskiej Radnej Miasta Tczewa,  Dyrektora Hipermarketu, Cezarego Gregorczyka i dziennikarza Gazety Tczewskiej, wręczono na ręce mojej córki prezent, dar serca ze zorganizowanej zbiórki podczas Festynu z okazji „DNIA DZIECKA”  przed CARREFOUR  w Tczewie.  Zbiórka miała miejsce 29 maja 2010 roku. Cytuję z oficjalnego pisma podpisanego przez Dyrektora Carrefour: Pana Cezarego Gregorczyka. ” Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie i rehabilitację chorego na mukowiscydozę Mateusza Szostak, Tczew Ul. Kasztanowa 16B/10″ Ciężko cokolwiek napisać lub powiedzieć po takim niespodziewanym dniu. Nasza wdzięczność nie zna granic. Żadne słowa napisane, wypowiedziane nie są w stanie oddać tego co czujemy. Muszę nadmienić, że całej akcji nie byłoby gdyby nie starania nieprawdopodobnie dobrej, ciepłej, serdecznej, wrażliwej na cierpienia i kłopoty innych ludzi, Pani Gertrudy Pierzynowskiej, Teraz już mam nadzieję, że nie tylko ja i moja rodzina będzie wiedziała na kogo oddać głos w przyszłych wyborach samorządowych. Pewnie wiecie z doświadczenie że takich ludzi w naszych Urzędach, już po wyborach można szukać ze świecą i raczej „guza znajdziesz” niż osobę podobną do naszej Radnej.  Pierwszy raz jestem dumny że reprezentuje mnie i moje miasto taka osoba. Chcę wierzyć, że takich osób w naszym Urzędzie jest więcej? Ten „Dar serca” ,  jak każdy kto zmaga się z takim problemem jak nasz wie ile dla Mateuszka i dla nas znaczy. Kiedy otrzymuje się pomoc od tak wspaniałych ludzi, wie się że ktoś jeszcze o nas myśli i pamięta, chce się żyć i powraca wiara w ostateczny sukces. Wiara w to że uratujemy Mateuszka. Jeszcze raz  w imieniu naszego mukolinka i całej rodziny, dziękuję najpiękniej jak mogę  Pani Gertrudzie Pierzynowskiej,  Dyrektorowi Carrefour w Tczewie Panu Cezaremu Gregorczykowi i wszystkim którzy wzięli czynny udział w zbiórce za ogromna pomoc. To między innymi dzięki takim Radnej Rady Miasta przy Urzędzie Miejskim w Tczewie. Moi drodzy to nie pierwsza taka akcja zorganizowana przez tą cudowną osobę,  na rzecz pomocy Mateuszkowi. Pani Pierzynowska dzieli się swoim „wielki’ sercem również z innymi potrzebującymi z naszego miasta. Właśnie takich ludzi potrzebuje  Tczew. ludziom, jak na razie udaje nam się utrzymywać Mateuszka w niezłej formie. Kłaniam się nisko. W imieniu Mateuszka, mojej córki i całej rodziny. Marek Szostak – mukolinkowy dziadek.

Popularity: 39%

„Niezdara zrobi zara…….”

Posted by marecki43 On Czerwiec - 14 - 2010
Weekend minął dosyć spokojnie, już bez takich nieprawdopodobnych zjawisk atmosferycznych. Martwi mnie natomiast fakt że to połowa czerwca, a gdzie do końca lata. Do tej pory uważano że lipiec to miesiąc w którym występowały groźne zjawiska atmosferyczne. Jak się teraz przekonaliśmy to już nieaktualna opinia. Mam nadzieję, że już do takich sytuacji nie dojdzie, czego życzę oczywiście wszystkim.

Wielokrotnie pisałem o sobie jako o człowieku, który bardzo boi się o wszystkich najbliższych, wręcz chorobliwie ( ja zawsze powtarzam że odziedziczyłem to po swojej Mamuśce ). Nie byłoby w tym nic takiego wyjątkowego, przecież wszyscy w różnym może stopniu ale obawiamy się o najbliższych, o ich zdrowie, bezpieczeństwo w różnych sytuacja itd….. ja natomiast jak mówią,  „jestem już męczący do bólu”. Ciągłe tylko, uważaj na ulicach, na przejściach dla pieszych, nie biegaj, sprawdzaj czy gaz wyłączony, ubierz się odpowiednio itd itd. Wszystkich męczę i marudzę a w sobotę….. ..a w sobotę, Mateuszek wrócił ze spaceru i tak się utarło, że po przyjściu chce abym ja z nim umył jego rączki. Tym razem było tak samo. Umyliśmy ręce a po umyciu stosujemy jeszcze płyn do dezynfekcji, który otrzymaliśmy od Cioci Berty z Holandii. Bardzo często Mateuszek sam sobie pryskał na raczki, tym razem zrobiłem to ja. No i………… jak prysnąłem…… Read the rest of this entry »

Popularity: 53%

Jakby innych kłopotów było mało?…….to proszę

Posted by admin On Czerwiec - 12 - 2010
Wczoraj po godzinie 16:00 zaczęło się jak przed innymi burzami, lecz niestety  tym razem było inaczej. Już po wszystkim kiedy działały  telefony,  moje teściowa, która no nie jest już taka młoda stwierdziła , że  nigdy w życiu czegoś takiego nie widziała. Co prawda zaraz stwierdziłem że jest jeszcze za młoda i za mało widziała  ( jakieś plusy muszę łapać ..co nie.?  ) ale to o czymś świadczy. Tak już całkiem poważnie, masakra. Na naszym ostatnim piętrze mamy właz na dach i oczywiście administracji nie przyjdzie do głowy że może, choć spadał już kilka razy przy mniejszych burzach, spaść  i jeżeli trafiłby w przechodzącą osobę……..nie chcę nawet myśleć. Kiedyś poinformowałem, że kupię dwie kłódki a administracja zamontuje tak aby zamykać właz na te właśnie kłódki . Jak powiedziałem tak zrobiłem i co najważniejsze przyszedł Pan z administracji zrobił pięknie i „klapa” jak potocznie mówimy została tak zabezpieczona, że nie miała prawa się oderwać. Klucze znajdowały się w administracji i w naszym mieszkaniu. Chciałem też jeden przekazać sąsiadce gdyby któregoś z nas nie było w domu i napisać kartkę na tablicy informacyjnej. Niestety nawet nie zdążyłem tego zrobić. Przyszedł jakiś ostro myślący gość z „Netia Interbit”, to firma która między innymi dostarcza do tego bloku internet a na dachu mają swoją antenę. Gdy zobaczył kłódki nie Read the rest of this entry »

Popularity: 59%

Jak nie urok to….upały….

Posted by admin On Czerwiec - 10 - 2010

Ciepło oj ciepło. Siedzę w małym pokoiku, jest godzina 6:07 i nie wiem co zrobić aby było trochę chłodniej. Ci którzy są z nami dłużej wiedzą że mieszkamy na czwartym piętrze i jak już nagrzeje się dach..masakra. Temperatura sięga, sięgała 29-30 stopni w mieszkaniu, wyobrażacie sobie? Notabene człowiek nigdy nie jest zadowolony. Jak było zimno, no to było za zimno, jak padało, to ….może tę kwestię z szacunku dla powodzian przemilczę. Teraz upały i znowu niedobrze. Tak już jest z człowiekiem że bardzo ciężko mu dogodzić, choć przyznacie że takie temperatury w mieszkaniu do koszmar. Pamiętam naszą akcję 2 lata temu kiedy to Read the rest of this entry »

Popularity: 74%

FILM

TAGI

Reklama

O Autorze

zdjęcia