Czas na emeryturę.

Dodał M.S. Maj - 27 - 2010

(5) Emanuel Smith
śro, 26 maj 2010 13:02:46 +0000

” Z uwagą śledzę i śledziłem od początku stronę założoną przez Pana. Jak do tej pory dzielnie Pan sobie radził walcząc z chorobą pańskiego wnuka jednakże w chwili obecnej zauważyłem jak i większość innych osób iż niepotrzebnie użala się Pan nad losem swojego wnuczka i losem swojej rodziny. Przypuszczam iż w rzeczywistości nie jest Pan osamotniony w walce o swojego wnuka a ilość osób odwiedzających stronę w żaden sposób nie świadczy o braku zainteresowania losami waszej rodziny. Napawa mnie nie pokojem Pańskie postępowanie. Z wyrazami szacunku Emanuel.”



W dniu wczorajszym ukazał się w księdze gości Mateuszka wpisać, który postanowiłem po długim namyśle wstawić na stronę główną i podzielić się  z Wami swoimi przemyśleniami.
Kiedy przeczytałem go po raz pierwszy przeraziłem się,  nieprawdopodobnie się przeraziłem. Oto ktoś o zapewne fikcyjnym imieniu i nazwisku  ip z Irlandii, który śledzi naszą stronę od samego początku w subtelny sposób zarzuca mi mijanie się z prawdą żeby nie powiedzieć kłamstwo, zaznaczam tak to rozumiałem po pierwszym drugim i trzecim dokładnym przeczytaniu wpisu.

Od początku mojego życia, byłem i jestem nadal bardzo uczulony na ” kłamstwo” w bardzo szerokim znaczeniu tego słowa. Nie cierpię kłamstwa i obłudy. Moje dzieci pewnie pamiętają  do znudzenia powtarzane słowa.

- ” powiedz prawdę, choćby  była najgorsza ale powiedz prawdę i nigdy nie kłam, bo prawda zawsze, wcześniej czy później ujrzy światło dzienne”.

Kiedy przeczytałem wpis po raz kolejny poczułem się tak źle ( rozumiałem że o to ktoś jakaś grupa osób która nas, mnie zna, po tylu latach zarzuca mi pisanie, mówienie nieprawdy), tak bardzo źle że musiałem się położyć a serce zaczęło mi tak walić, iż myślałem że za chwile zobaczę je leżące obok mnie. Oczywiście o odpoczynku nie było mowy. Wiecie jak to jest jeżeli coś czego do końca nie rozumiecie i traktujecie jako zarzut wobec siebie, tysiące różnych myśli kłębi się po głowie.
Tak się jakoś złożyło, że po południu odwiedził nas mój syn i poprosiłem całą trójkę czyli żonę, córkę i właśnie syna o ich interpretację tego wpisu.  Okazało się że  jest całkiem inna niż moja. Twierdzą że nikt nie zarzuca mi kłamstwa, bo tego  oczywiście najbardziej nie mogłem przeżyć, a raczej pisanie przynajmniej w ostatnich wpisać samych, że tak to nazwę delikatnie smutnych rzeczy. 
Ciągle powtarzam iż mamy mało wejść na stronę, spadło zainteresowanie Mateuszkiem,  że powoli zostajemy sami itp. Czy jak twierdzi  Pan” Emanuel” i inni (  ” jednakże w chwili obecnej zauważyłem jak i większość innych osób ” – czyli można przypuszczać że Pan Emanuel to to więcej osób ) marudzę, zanudzam i użalam się i stąd ten wpis Pana Emanuela.

Przemyślałem to wszystko jeszcze wiele, wiele razy wraz z opiniami moich najbliższych ( nie mam przecież monopolu na wiedzę i jedno,  tylko jedno słuszne rozumienie tego ale i innych problemów ) i doszedłem do wniosku, że chyba czas przekazać tę przysłowiową pałeczkę w dalszym informowaniu odwiedzających naszą stronę o sytuacji Mateuszka i dalszych jego losach….. komu innemu.

Wynika z tego że te trzy, ponad trzy lata życia z mukowiscydozą Mateuszka, nieprawdopodobna obawa o jego zdrowie, moja sytuacja zdrowotna i nie tylko, zmęczenie psychiczne ciągłym stresem, mój charakter i wreszcie pisanie newsów zwierających w danym momencie prawdziwe uczucia, odczucia i aktualny stan psychiczny, sprawiły że tak to właśnie odbiera Pan „Emanuel” i inni jak zauważył.

Drogi Panie „Emanuelu” jeżeli  nie oskarża mnie pan o kłamstwo, pisanie nieprawdy, celowe wyolbrzymianie problemów, to oczywiście jest w stanie przyznać Panu rację. Tak,  marudzę, nudzę i użalam się nad losem Mateuszka i swojej rodziny. Chcę Pana i innych za to bardzo przeprosić. Jak wspomniałem wcześniej siadając do komputera nigdy, przeważnie nigdy nie planowałem co,  jak i o czym będę pisał.  Wpisy to przeważnie kwestia impulsu i oprócz wiadomości o Mateuszku, zapewne odzwierciedlenie naszej sytuacji i mojego jej odbioru.
Przepraszam za przesadną szczerość która doprowadziła do takiej sytuacji i takiego odbioru mojej osoby. Jest mi bardzo przykro, że tak się stało, bo mam nadzieję, że większość wierzy w moje najszczersze intencje. Zawsze pisałem prawdę jaka by ona nie była  ale okazało się, że nie zawsze odbiór tego co piszę musi być taki sam.
Gdyby moja córka miała pełną rodzinę, to pewnie nikt by o mnie nie usłyszał i nie musiałby czytać takich wpisów. Robił by to mąż, czy partner córki.

Kończąc jeszcze raz pragnę ” Panu ” podziękować za opinie i po rozmowach z członkami rodziny będę  ich prosił o zastąpienie mnie w pisaniu newsów, bo jak widać już przyszedł na to czas. Może jeszcze dodam, że gdyby ” Pan ” znał do końca sytuację i wiedział co i jak się czuję/ czujemy………sądzę że nie chciałby Pan być jednak na moim miejscu, ale to już taka mała dygresja.

Dziękuję bardzo.

P.S. Z  Mateuszkiem już wszystko  w porządku, ” jest jeszcze na antybiotyku”  ale powróciła radość życia. Także Panie „Emanuelu”  jest wszystko tak jak być powinno a my jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi.


Popularity: 83%

Comments are closed.

FILM

TAGI

Reklama

Tłumacz

Galeria

  • 2012-malbork-6 2012-malbork-21 2012-malbork-13 paczka-p-fogo12 2012-malbork-30 paczka-p-fogo57 2012-malbork-31 50-lat-45 2012-malbork-22

Archiwa

TŁUMACZ

  • EnglishFrenchGermanItalianPortugueseRussianSpanish

Niedługo wracamy

O Autorze

zdjęcia